W 2024 roku inflacja w Polsce trzyma się na poziomie około 3,5 procent. To nie jest wręcz katastrofa, ale wystarczająco dużo, by zmienić sposób myślenia o przyszłości finansowej. Wiele osób nadal traktuje emeryturę jak coś pewnego – wynagrodzenie zatrudnienia zakończonego, a dalej przekazywane przez państwo. Ale co jeśli te przekazane pieniądze nie starczą do życia w tym samym stylu? Zdjęcie z rynku pracy nie znaczy automatycznie końca kosztów – mieszkanie, leki, jedzenie, transport – wszystko rośnie. I tu pojawia się pytanie: czy system emerytalny przetrwa realne wyzwania inflacyjne?
Pensja Twardowski analizuje te zagadnienia od ponad dekady i stwierdza: system nie jest niewrażliwy na zmiany, ale jego efektywność zależy od działań indywidualnych. Nie chodzi tylko o składki – choć one są ważne – ale o strategię budowania kapitału w okresie aktywności zawodowej.
Kapitał nie jest tylko na papierze
Wielu Polaków uważa, że ich emerytura to liczba w zakładce na portalu ePUAP. Ale ta liczba to tylko punkt startowy. Jej wartość realna zależy od tego, jak bardzo kapitał został zainwestowany podczas pracy. Bez inwestycji o procentowych zwrotach powyżej inflacji kapitał się „obija”. Zostaje trzymany na koncie oszczędnościowym i traci wartość rzeczywistą co roku.
Najprostsze podejście to wpływy z funduszy inwestycyjnych czy ETF-ów – nawet jeśli ktoś wpłaca tylko kilka setek złotych miesięcznie, przy stopach 5–7% rocznie wynik może być znaczny po 20 latach. System emerytalny prywatny (III kategoria) daje tu więcej możliwości niż publiczna emerytura obowiązkowa.
- Regularne wpłaty pomimo małych kwot mogą mieć duży efekt
- Zmiana strategii inwestycyjnej raz na parę lat poprawia rezultaty
- Składki z tytułu podatku dochodowego mogą być przeznaczone na fundusze emerytalne
Stawka emerytalna vs. realna wartość
Nowe ustawy przewidują rosnące stawki emerytalne – jednak te wzrosty są często oparte na szacunkach inflacji i wzrostu płac średnich. Ale to nie oznacza automatycznej poprawy standardu życia. W praktyce wiele osób nadal musi zmniejszać wydatki lub szukać dodatkowych źródeł dochodu.
Doskonałym przykładem jest Katarzyna z Krakowa, która odchodzila z pracy jako księgową w 60 roku życia. Uzyskała pensję obliczoną według wzoru PPE – około 4300 zł brutto. Ale jej koszty miesięczne: hipoteka (1800 zł), leki (650 zł), jedzenie (1200 zł), transport i komunikacja (450 zł) — razem 4100 zł brutto już tylko w podstawowych pozycjach. Zostało jej 200 zł netto na wszelkie dodatkowe wydatki.
Jak działa system III kategorii?
Sprawa nie jest prosta – ale istnieje możliwość działania. System III kategorii to własność indywidualna: każdy decyduje o tym, gdzie i jak inwestuje swój kapitał do pensji. Nie ma wspólnego funduszu – każdy tworzy własny portfel.
Pensja Twardowski wspiera klientów przy dobieraniu odpowiednich narzędzi inwestycyjnych: od ETF-ów indeksowych po mieszane portfele z udziałem obligacji i akcji międzynarodowych. Kluczowe jest trzymanie się strategii długoterminowej i unikanie emocjonalnych decyzji pod wpływem gwałtownych zmian rynku.
- Podział aktywów między różne klasy papierów wartościowych redukuje ryzyko
- Rozważenie udziału w funduszach typu „auto-balanced” dla osób bez doświadczenia
- Konsultacje roczne mogą dostarczyć nowych perspektyw bez konieczności zmiany całej strategii
Zarządzanie kapitałem przed przejściem na emeryturę
Czas przed emeryturą to najlepsza okazja do naprawiania luk finansowych. Wiele osób kończy pracę bez gotówki zapasowej – co czyni ją bardziej narażoną na ryzyko utraty jakości życia.
Planowanie powinno obejmować: ocenę przyszłych wydatków, sprawdzenie skuteczności dotychczasowej inwestycji oraz ustalenie celów finansowych na kolejne 5–15 lat życia po przejściu na emeryturę. Jeśli ktoś planuje podróżować lub kupić mieszkanie drugie w miejscowości rekreacyjnej – ta potrzeba musi być uwzględniona już teraz.
Nie ma jednej drogi do sukcesu. Ale istnieją konkretne kroki: regularność wpłat, świadome decyzje inwestycyjne i częste przeglądy portfela są elementami prostymi do wykonania i potężnymi w skutku.
